Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku

odeszli na zawsze

odeszli na zawsze

niewiadomski

Jerzy Niewiadomski

 

Był jednym z zaledwie kilku panów w sekcji „Rozmowy o książkach”, bo lubił czytać. Czytał dużo, chętnie, zawsze z długopisem i zeszycikiem obok książki. Zapisywał zdania, które zwróciły jego uwagę lub swoje myśli zainspirowane lekturą. Chętnie włączał się do dyskusji o książkach, zawsze miał ciekawe spostrzeżenia. To on namówił nas na wycieczkę do Muzeum Mickiewicza w Śmiełowie, gdzie byliśmy w kwietniu br.
Urodził się na Kresach, w Lidzie. Na Zachód przyjechał z rodzicami i ze swoimi książkami. Ciągle ma je w domowej bibliotece, często te stare książki przynosił na zajęcia. Napisał o nich kiedyś w ankiecie „Gazety Wyborczej” o związkach Kresowian z rodzinnymi stronami. Opowieść została wydrukowana w książce wydanej przez „Gazetę” pt.„Sami swoi i obcy. Z kresów na kresy”.
Pracę w LO przy ul. Przemysłowej rozpoczął na początku lat 50., był nauczycielem wychowania fizycznego. Potem pracował w Studium Nauczycielskim a następnie w filii Akademii Wychowania Fizycznego jako wykładowca i metodyk. Wszędzie cieszył się dużym uznaniem i sympatią uczniów lub studentów. Kiedyś na zajęcia sekcji „Rozmowy o książkach” zaprosiliśmy profesora dr hab. Ludwika Lipnickiego, a ten rozpoczął od wyrazów uznania dla swojego nauczyciela i instruktora narciarstwa – Jerzego Niewiadomskiego. Było coś niezwykłego w tym oddaniu szacunku nauczycielowi przez – teraz – profesora i autora kilku książek.
Jerzy Niewiadomski uczęszczał na wykłady ogólne, interesowała go psychologia i medycyna, ale „Rozmowy o książkach” zawsze były dla niego najważniejsze. Na pierwsze zajęcia w tym roku przyszedł wolniutko, nieco blady, ale jak zawsze wyprostowany i uśmiechnięty. Powiedział, że niedawno wyszedł ze szpitala i ma nadzieję, że ze zdrowiem będzie coraz lepiej. Na zajęciach przeczytaliśmy jego wspomnienie „Jak pan Zacharek wpłynął na moje życie osobiste”. Bardzo się podobało. Pan Jerzy wyraził zgodę na udostępnienie go na stronie internetowej Zacharek, a w druku ten tekst ukazał się w grudniowym numerze „Echa Gorzowa”. Zmarł 17 października 2015 r. Pochowany jest na cmentarzu komunalnym przy ul. Żwirowej.
Będzie nam wszystkim bardzo Pana, Panie Jerzy, brakowało. Nie tylko na zajęciach sekcji „Rozmowy o książkach”.

 

 

bibrowicz

Bożydar Bibrowicz

Zm. 22 października 2007 roku. Miłośnik przyrody, prezes Nowego Towarzystwa Upiększania Miasta. Pomysłodawca budowy Kapsuły Czasu. W UTW prowadził sekcję przyrodniczą, uczył o sile i funkcji przyrody, pomagał w prowadzeniu uczelnianego ogrodu.

 

kielak

Alfred Kielak

Zmarł 5 IX 2009 r. Maria Morawska: Przez 17 lat tworzył wartościowy dorobek gorzowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Współorganizował tę instytucję. Należał do liderów i znakomitych wykładowców, był niezapomnianym liderem turystyki. Jedynym jego wynagrodzeniem za wszystkie trudy była radość dzielenia się z innymi swoją pasją popartą ogromnym, profesjonalnym przygotowaniem i satysfakcja z zadowolenia ludzie, dla których pracował.

 

popiela

Bogumiła Popiela

Zmarła 25 IX 2009 r. Od 1993 r. była kierowniczką biura UTW. Z kroniki: Uniwersytet stał się jej drugim domem, a Ona stała się nieodzowną częścią Uniwersytetu. Zawsze służyła informacjami i wskazówkami co, gdzie i jak. Bogusia była skarbnicą wiedzy nie tylko o naszym uniwersytecie, ale o życiu kulturalnym miasta. Utrwalała na fotografiach wszystko, co było związane z UTW. (…) Wszystko, co robiła, było przepełnione myślą o innych i o tym, by sprawiać im niespodziankę, wywołać uśmiech na twarzach. Miała przeogromną wiedzę i doświadczenie, którymi chętnie się dzieliła, nigdy nie podkreślając swojego znaczenia.

 

czyzewski

Wiktor Czyżewski

Zmarł 15 IV 2011 roku. Był znanym malarzem amatorem, miłośnikiem sztuki i przez długie lata aktywnym uczestnikiem życia kulturalnego. Dzieciństwo przeżył w czasach carskich oraz I wojny światowej. Walczył jako żołnierz w kampanii wrześniowej. Po 1945 r. trafił do Gorzowa. Malować zaczął na początku lat 50. Był jednym z członków słynnej grupy malarskiej Jana Korcza. W ostatnich latach zajął się strukturami malarskim, eksperymentował z kolorem. Ostatni raz jego prace prezentowane były 18 kwietnia 2009 r. z okazji jubileuszu 100 lat urodzin i 51 lat twórczości. Był najstarszym słuchaczem UTW.
Wiersz okolicznościowy z okazji setnej rocznicy urodzin:

Z dawna słysząc podszepty płynącego skądś głosu,
swą przygodę z paletą zaczynałem od wrzosów;
do krainy kolorów zawsze było mi pilno;
W nich marzenia, tęsknoty, kaziukowe w nich Wilno.

Karmi oczy barwami świat daleki i bliski;
ugier, ochra, indygo, czasem błękit paryski;
jak przedstawić na płótnie boże dzieło stworzenia?
Własną miarą przestrzeni, burzą świateł i cienia.

Wpierw wrażenia ulotne, potem szkice, kontury;
tak powstają pejzaże oraz martwe natury;
wypowiedzieć najtrafniej, to co w duszy się kryje;
niech się przestrzeń poszerza, niech oddycha i żyje.

Czas nad Wartą upływał, kiedym trwał przy palecie,
nie wiem kiedy nade mną przeminęło stulecie;
wobec wieków jesteśmy tymczasowi i marni;
czy świat można ulepszyć? Ja go chciałem ubarwić.

Ferdynand Głodzik

 

fron

Tadeusz Froń

Zmarł w 2011 roku. Od początku istnienia UTW był lektorem języka francuskiego, także tłumaczem przysięgłym tego języka. Z wykształcenia prawnik, podczas kilku lat pobytu we Francji dobrze poznał i pokochał język francuski. Po przejściu na emeryturę uczenie tego języka było jego podstawowym zajęciem, któremu oddawał się z pasją. Był bardzo lubiany przez słuchaczy, bo zawsze w dobrym humorze, delikatny, łagodny. Lubił śpiewać piosenki i chętnie przy ich pomocy rozszerzał znajomość języka francuskiego.

 

herezo

Zbigniew Herezo

Zmarł niespodziewanie 12 IX 2005 roku.
Z wykształcenia był nauczycielem muzyki, kochał muzykę i z pasją oddawał się jej szerzeniu wśród uczniów i dorosłych. Był dyrektorem Domu Kultury „Kolejarz”, Przez wiele lat współpracował z Klubem „Pogodna Jesień”, gdzie prowadził z dorosłymi zajęcia muzyczne pod nazwą „Przy kominku”, utworzył wiele dziecięcych i młodzieżowych zespołów. W latach 2003 – 2005 w Uniwersytecie Trzeciego Wieku prowadził chór. Był bardzo lubiany przez słuchaczy za humor i lekkość w grze na różnych instrumentach. Był kompozytorem wielu piosenek, m. in. „Tu jest twoje miejsce” o związkach z Gorzowem. Chór chętnie włączał do swego repertuaru piosenki pisane przez pana Zbyszka, bo były nastrojowe i melodyjne. Do dziś chór często je śpiewa, a piosenka „Cztery pory roku” jest uznawana za hymn całego gorzowskiego UTW.

 

cierpicka

Stanisława Cierpicka

Zmarła 26 VIII 2011 roku.
Była pierwszą przewodniczącą samorządu Uniwersytetu Trzeciego Wieku i funkcję tę pełniła przez wiele lat. Należała do słuchaczy wyróżniających się aktywnością. Inicjowała i organizowała wszystkie ważne dla naszego stowarzyszenia wydarzenia i uroczystości: inauguracje i zakończenia każdego roku akademickiego, doroczne opłatki, spotkania z okazji Dnia Kobiet, wycieczki i wyjazdy studyjne, a nawet zabawy i bale słuchaczy, które ogromnie intergrowały naszą społeczność. Pozostawiła po sobie wyłącznie miłe wspomnienia.

 

szumski

Janusz Szumski

Zmarł 10 I 2013 roku, miał 94 lata.
Warszawiak i światowiec, który na ostatnie lata życia wybrał Gorzów Wlkp. Z UTW związał się w 1999 roku. Był studentem, ale także wykładowcą i członkiem Zarządu. Opracowywał i prowadził ciekawe wyklady z turystyki, podczas których wspominał swoje podróże po Europie i świecie. Przygotował autorsko i technicznie płytę „Indie. Kultura i zwyczaje Hindusów”, której wiele egzemplarzy przekazał UTW z przeznaczeniem zysków ze sprzedaży na potrzeby naszego stowarzyszenia.
Janusz Szumski był autorem graficznego logo naszego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i w ten sposób stale jest obecny wśród nas.

 

zelazowska

Jadwiga Żelazowska

Zmarła 9 VIII 2011 roku, przeżywszy 66 lat.
Była członkiem sekcji plastycznej, najchętniej malowała kwiaty. Jej przyjaciółka z sekcji plastycznej Anna Saternus namalowała jej portret w fantazyjnym kapeluszu, a poetka Czesława Westphal poświęciła piękny liryczny wiersz – epitafium.
Ono biło rozpaczą
Goniłaś uciekające myśli
W wyścigu szalonym.
Sklejałaś uczucia
Jak porcelanę w renowacji.
Gdzieś byłaś, tam w środku,
A jakby Ciebie nie było.
Ból wdzierał się w serce
Wyszarpując myśli.
Ono jeszcze biło
Miarową rozpaczą.
Ucichło.

 

powrót do strony głównej